Pozbywanie się prywatności - Imprezy / Dieta / Uroda / Rekreacja - SPZ, z nami nie można się nudzić!

białystok dietetyk…

 O tym, że woda jest niezmiernie ważnym elementem dla naszego organizmu chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Nasz organizm w większości składa się właśnie z wody, która stanowi 2/3 naszego…

Wyciskanie…

Wyciskanie sztangi jest jednym z najlepszych ćwiczeń na rozwój naszej siły. Jest to jednak bardzo ciężka technika, szczególnie dla osób niedoświadczonych. Dzięki dużej ilości powtórzeń i mak…

glucosamine sport co…

 Suplementy są jednymi z najlepszych sposobów na przyspieszenie naszego treningu. Mimo że są one bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia i dla naszego całego organizmu to, podczas odpowiednie…

Pozbywanie się prywatności

Każdy człowiek stara się zorganizować swoją przestrzeń życiową według określonego planu, ponieważ różnią się między sobą przedstawiciele tych samych nacji nie wspominając o innych to nic dziwnego że i ich wyobrażeniu o porządku życia prywatnego jest też odmienne. Bez względu jednak na to jak się takie życie układa to jasnym jest że ceni sobie każdy w nim to że nikt mu się w nie nie pcha w cudzysłowie z butami i pozwala je dalej organizować według określonych zasad. Nikt nie lubi kiedy jego prywatność jako taka staje się czymś odzieranym z osłon i wystawionym na widok publiczny przynajmniej tak można było spokojnie powiedzieć do tej pory. Pytanie czy w obecnych nieco dziwacznych czasach nadal jest tak iż sama prywatność jest walorem cenionym bezwzględnie przez wszystkie grupy społeczne. Patrząc na to jak postępują przedstawiciele pewnych grup zawodowych i społecznych to można dojść do wniosku że nie, prywatność została okrojona do niezbędnego minimum a samo pojęcie bezwzględności też już jest kwestionowane. Oczywiście odbywa się to na zasadach które są zgodne z charakterem i porządkiem rozwoju całego świata współczesnego ujmując wprost ktoś coś chce sprzedać a inny kupić zatem jest kwestia kiedy i za ile. Wyróżnić można dwie grupy które samą prywatność w cudzysłowie gnębią, pierwsi to ci którzy z racji pozycji i prestiżu są traktowani jako elita a jak wiadomo życie elity czy to finansowej czy kulturalnej jest przedmiotem zainteresowania innych grup znajdujących się niżej w hierarchii. Jasnym jest że nikt tak sam z siebie nie dzieli się wszelkimi informacjami dotyczącymi swojego życia prywatnego szczególnie jeżeli jest człowiekiem uważanym za przedstawiciela wspomnianych elit. Zatem odbywa się to nieco teatralnie przy aktywnym przedstawicieli grup zawodowych związanych z mediami. Czysto teoretycznie mało lubiani a wręcz pogardzani dziennikarze polujący na prywatność elit działają przecież za ich ogólnym przyzwoleniem. Znani i lubiani potrzebują czasem być w cudzysłowie przyłapani podczas codziennego życia tak by przybliżyć się do zazdroszczącego i podziwiającego społeczeństwa. Z Relacja społeczeństwo-dziennikarze- elity w kwestii kupczenia prywatnością jest jednym z dziwniejszych i bardzo charakterystycznych zjawisk w rzeczywistości. Powstaje pytanie gdzie powinny być wyznaczone granice tego łamania prywatności i wdzierania się w życie, wiadomo że tym dalej im to łamanie nie dotyczy samego pytanego o taką kwestię. Kiedy zagrożona zostaje własna prywatność czyli zmienia się perspektywa zaraz też i prezentowane jest inne podejście. Sama prywatność wraca na właściwie miejsce czyli staje się priorytetem. Nie jest to też związane z tym że ludzie faktycznie aż tak bardzo cenią swoją intymność raczej drażni ich to że inni nie cenią jej w konkretnej walucie. Nie da się nie zauważyć hipokryzji w takim podejściu ale ta przecież też jest przejawem współczesności w której nieszczerość i relatywizowanie wszystkiego według swoich partykularnych interesów to absolutna norma.