Imprezy / Dieta / Uroda / Rekreacja - SPZ, z nami nie można się nudzić!

Wybory…

fotel z masażem Wybory są bardzo ważnym elementem w życiu politycznym naszego społeczeństwa. Co pewien określony czas ludzie , którzy zamieszkują wsie wybierają swojego przedstawiciela miejscowości, w które…

Zdrowe zęby, zdrowy …

katalogi A6 poziome drukarnia Któż z nas nie marzy o pięknym, zdrowym uśmiechu, białych zębach, zdrowych dziąsłach. Takie marzenie mogą się szybko zrealizować jeśli tylko systematycznie będziemy dbać o swój uśmiech. Aby …

Dietetyk Wrocław…

 Efekty naszego treningu po pewnym czasie są słabo widoczne, przeszkadza to nam w dalszym rozwoju, jednak jest to łatwe do zmienienia i często najprostsze rozwiązania są po prostu najlepsz…



social media agencja

Od samego początku kiedy tylko zaczęły się rodzic media profesjonalne zajmujące się przekazywaniem informacji, towarzyszyła temu zjawisku dyskusja dotycząca odpowiedzialności związanej z tym iż posiada się wiedzę do której inni nie mogli dotrzeć ze względu na wiele ograniczeń. Prekursorzy oraz ówcześnie mentorzy młodych dziennikarzy podkreślali wagę misji która wypełnia sam dziennikarz szczególnie reporter który jest pierwszy na miejscu jakiegoś zdarzenia i zdaje relację jako naoczny świadek. Tamto dziennikarstwo było zdecydowanie różne od tego które znamy dzisiaj, według niejednego człowiek interesująco się tematyką było zwyczajnie lepsze i bardziej odpowiedzialne. Może z tego powodu że w momencie kiedy rodził się faktycznie fach dziennikarza reportera nie trzeba było jeszcze walczyć o oglądalność, oczywiście nie jest to próba tłumaczenia samych dzisiejszych dziennikarzy jednak bez wątpienia kwestie techniczne miały znaczenie. Kiedy dziennikarstwo jak właśnie prowadzenie reportaży z miejsca zdarzeń się rodziło o telewizji jeszcze nikt nie słyszał, była to epoka dominacji radia które ówcześnie przeżywało swój złoty okres jako główne medium będące właśnie źródłem zarówno rozrywki jak i też informacji. Zatem reporterzy polegali wyłącznie na swoim głosie, często o tym czy ktoś rozpocznie pracę decydowało to jaki miał głos i czy potrafił go wykorzystywać. Dzisiaj ktoś mógłby powiedzieć że przecież nie o sam głos chodzi i można go jakoś poprawić, jednakże wtedy ograniczenia techniczne sprawiały że jeżeli ktoś do mikrofonu nie potrafił mówić albo miał kiepski głos szans na stanie się reporterem zbyt wielkich nie miał. Zdarzały się jedynie wyjątki potwierdzające regułę. Inna sprawa że też wszyscy dziennikarze bardziej zwracali uwagę na dykcję i sposób mówienia, nikt nie miał zamiaru narażać słuchaczy na to że siedząc przy odbiorniku będą musieli się zastanawiać co dany sprawozdawca w danej chwili powiedział. Biorąc pod uwagę też kwestie takie jak przekaz i jego ograniczenia oraz jakość tym bardziej nie można było lekceważyć samego głosu. Jest jeszcze jeden bardzo charakterystyczny wyróżnik dotyczący samego dziennikarstwa sprawozdawczego z tamtych czasów, mianowicie to że rodziło się w bardzo burzliwych czasach i pierwsze relacje często dochodziły z frontów wojennych. To też wpływało na to jak podchodzili do obowiązków młodzi reporterzy. Nie było w nich chęci wzbudzenia sensacji tylko pragnienie przekazania jak najdokładniej tego co się działo bez wysuwania swojej osoby na pierwszy plan. Gwiazdorstwo jako takie nie było ideą napędzającą ludzi jadących z mikrofonami i stacjami przekaźnikowymi na najdalsze linie frontu. Dla nich było to spełnienie rzetelne i jak najbardziej profesjonalne misji która spoczywała na nich. Nie było w tym żadnego sztucznego patosu czy innych cech. Szkoda że dzisiaj dziennikarze nie potrafią tak bardzo skupić się na tym co jest faktycznie istotą ich zawodu, a nie na ozdobnikach co niestety tak często ma miejsce że ludzie słuchający dziennikarzy zaczynają się zastanawiać jak to możliwe że profesjonalizm i odpowiedzialność zostały sprzedane za tak niewiele przez tych którzy mieli go bronić.